Look inside! – Misja: Czerwona Planeta!

Recenzję gry znajdziesz tutaj: Misja: Czerwona Planeta

Wracam po krótkiej przerwie z następnym unboxingiem (czy jak to tam inaczej nazywać). Niżej znajdziecie trochę zdjęć z tego co zawiera pudełko gry Misja: Czerwona Planeta. Planszóweczka to ‚na czasie’, bo Mars popularnym tematem w końcu jest. A że w przypadku Misji jest na co popatrzeć – to wrzucam. Miłego przeglądania :>

mmmars2Takie tam, po uchyleniu pokrywy.

mmmars3Instrukcja, bliźniaczo podobna do obrazka na pudełku. Krótka i zwięzła.

mmmars4Powiedzmy, że ‚ekstrawagancki’ wskaźnik rund oraz dwie dodatkowe płytki – kosmonautów zaginionych w przestrzeni oraz Phobos, czyli księżyca.’

mmmars5Mały zoom na wskaźnik. Dobry bajer, wskazuje aktualną rundę oraz trzy momenty liczenia punktów i rozpatrywania kart.

mmmars6Plansza główna imitująca Marsa, składana na zasadzie puzzli, zawsze w tym samym układzie. Czytelna, choć nazwy obszarów ciężko zapamiętać.

mmmars7Żetony surowców generujące znaczniki o różnej liczbie punktów.

mmmars8Następne fajne elementy. Fragmenty platform startowych, które składa się w całość w zależności od ilości grających. Wsuwa się pod nie karty statków kosmicznych, by później odpalić je w podróż na Czerwoną Planetę.

mmmars9Karty statków z różnymi celami lądowania, pojemnością pokładu oraz, czasami, pustym miejscem na dowolny cel.

mmmars10Kilka zestawów kart postaci dla graczy. Ponumerowane od 1 do 9 dostarczają różne akcje i to głównie one napędzają rozgrywkę.

mmmars11Mniejsza talia kart wydarzeń oraz znaczniki miejsc docelowych.

mmmars12

mmmars13xA to już żetony punktów

mmmars15 mmmars16 mmmars18I na koniec figurki, których jest w pudle całe mnóstwo. Choć wszystkie w tym samym kształcie, to jednak zarówno w grupie jak i osobno prezentują się świetnie.

Unboxing dokonany dzięki uprzejmości wydawnictwa Galakta. Dzięki!