Szybko, nie ma czasu!… Pandemic Szybka Reakcja!

Kolejny Pandemic w moim życiu! Szybka Reakcja to gra kooperacyjna, w której dużą rolę odgrywają kości, a zabawa przebiega w czasie rzeczywistym z użyciem klepsydry. Sięgnąłem po nią z zaciekawieniem i ze sporymi oczekiwaniami.

Info:

Autor: Kane Klenko
Polski wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: ~20 minut?

W skrócie i ogółem – o zasadach:

Nie są skomplikowane. Gracze wcielają się w członków ekipy, która ma za zadanie uratować miasta dotknięte katastrofą. Operując na pokładzie specjalistycznego samolotu będą podróżować do różnych regionów świata, by zrzucić w nich potrzebne zaopatrzenie. W trakcie partii używane są kości, którymi turlamy i używamy w swoich turach (przysługują maksymalnie dwa przerzuty na gracza na turę). Dostępne akcje to:

  • ruch, czyli wydajemy dowolną kostkę, by przestawić pionek naszej postaci do sąsiedniego pomieszczenia,
  • lot, podobnie jak wyżej, wydajemy kostkę, tym razem musi być z wyrzuconym symbolem samolotu, by przestawić samolot do sąsiedniego miasta, tor znajduje się wokół planszy głównej,
  • przydzielenie kości, czyli umieszczenie kostek z odpowiednim symbolem na polu na planszy, pionek gracza musi stać w pokoju, w którym chcemy to zrobić,
  • aktywacja pomieszczenia – używamy efektu pomieszczenia (w zależności od liczby umieszczonych w nim wcześniej kości efekt może być słabszy lub mocniejszy).

W związku z tym, że w grze występuje pięć różnych rodzajów zaopatrzenia na planszy wydzielonych jest między innymi pieć pomieszczeń, w których można ich kostki zdobyć. Warto pamiętać jednak o tym, iż po aktywacji, należy turlnąć kośćmi, które zostały zabrane z pól i sprawdzić ile (i czy w ogóle) wygenerowaliśmy zanieczyszczenia. Jeżeli wygenerowaliśmy to oznaczamy postęp na odpowiednim torze. Ten znajduje się w jednym z pomieszczeń samolotu. Istotne jest, by monitorować stan zanieczyszczenia (i również go obniżać), ponieważ przekroczenie wartości dziesięć skutkuje przegraniem partii.

Przy krawędzi planszy jest też pokój przystosowany do przechowywania w nim zdobytych skrzyń zaopatrzenia. I tam też możemy się udać celem zrzucenia ich do miasta.

W trakcie partii używamy również klepsydry, która odmierza nam czas dwóch minut. Można ją odświeżać wydając żetonów czasu, które zdobywamy za zaopatrzenie miast. Z drugiej strony gdy zawartość się przesypie dokładamy sobie nowe miasto na obwodzie planszy (o ile jeszcze jakieś zostało w przygotowanym stosie).

Gdy graczom uda się zrealizować wszystkie dostawy wygrywają.

To mniej więcej tyle, po kompletne reguły odsyłam oczywiście do instrukcji.

Wrażenia, refleksje, szczegóły:

Wykonanie:
Super. Gra prezentuje się bardzo dobrze. Ilustracje są ładne, całość czytelna (mam co prawda niewielki problem z kolorami niektórych kostek i pionków, ale nie przeszkadzało mi to zbytnio podczas grania), a jakościowo gra trzyma wysoki poziom. Nie mam zastrzeżeń, Pandemic: Szybka Reakcja może się podobać.

Czas rozgrywki:
Krótki. Dzieje się tu dużo i szybko. Jest emocjonująco, jest trochę stresująco, spowolnień brak.

Klimat:
Chyba najbardziej podoba mi się ta niemała szczypta chaosu, która potrafi momentami mocno przyprawić rozgrywkę. O ile na początku partii sytuacja wydaje się być pod kontrolą i nieraz, zaczynaliśmy na spokojnie i bez nerwów, o tyle im dalej tym… uh, no nie było łatwo. Napięcie ściśle związane z upływającym nieubłaganie czasem powoduje, że gra wyraźnie zyskuje na klimacie. No bo nietrudno chyba wyobrazić sobie ludzi ganiających w pocie czoła po pokładzie i przerzucających skrzynie z kąta w kąt, gorąca atmosfera, tempo, tykający zegar… Klimacik oceniam na całkiem niezły.

Regrywalność:
Spoko – są różne poziomy trudności, są karty ryzyka, które można dołożyć, by urozmaicić sobie zabawę (i też podnieść poprzeczkę). Jest mnóstwo losowości, nie zabrakło różnych postaci ze zdolnościami. Wystarczy, by Pandemic był regrywalny.

Próg wejścia (przystępność):
Niski. Krótka i zrozumiała instrukcja nie zawiera złożonych reguł, grę da się pojąć bez trudu i bez trudu też wytłumaczyć. Bez trudu jednak nie da się wygrać…

Negatywna interakcja:
To kooperacja – więc sobie nie przeszkadzamy. Z drugiej strony fajnie działa interakcja między graczami – wspólne zapełnianie pól na kości czy dzielenie się zadaniami – np. ja odpowiadam bardziej za ruch samolotu (bo moja postać porusza nim o dwa, a nie o jeden dzięki swojej zdolności), a ktoś inny stara się częściej aktywować pomieszczenia (bo turla wtedy jedną kością mniej).

Losowość:
Spora, bo są kości i niemało turlania. I kwestia dobierania kart miast – mogą wypaść nam mocno oddalone od siebie, mogą trafić w bezpośrednim sąsiedztwie. Ale to już raczej detal. Ah, i jeżeli korzystać z kart ryzyka, to one oczywiście też dociągane są z zakrytej, tasowanej talii.

Podsumowanie:

No, troszkę stresująca planszówka, troszkę tak… Do tego stopnia, że nie wszyscy moi stali współgracze byli zadowoleni z rozgrywek. Jestem w stanie to zrozumieć, szczególnie grając w mieszanym składzie z osobami znającymi już tytuł i tymi, którzy grają w niego po raz pierwszy. Gdy ktoś pogania, próbuje dowodzić, mówi co robić, gdzie robić, przypomina o klepsydrze, wtedy gra może okazać się chaotyczna, szybko zacznie wymykać się nam spod kontroli, a uczucie zagubienia przytłoczy i zabierze całą frajdę z zabawy. W Pandemic’u jest bardzo mało czasu na zastanowienie się, zaplanowanie ruchów, oględziny sytuacji. Już na łatwym poziomie trudności jest wystarczająco ciężko, nie chcę nawet rozprawiać o tym, co by było gdyby zagrać na trudnym lub heroicznym i to jeszcze z kartami ryzyka…

Bo Szybka Reakcja wymaga faktycznie szybkiego reagowania. Wymaga znajomości gry (myślę, że wystarczą do tego jedna, może dwie partie, ale jednak), sprawnego podejmowania decyzji, kooperacji na odpowiednim poziomie. Poziomie, na którym rzadko lub wcale gracz pyta pozostałych co powinien zrobić. I choć Szybka Reakcja nie jest planszówką złożoną, nieodpowiednią dla początkujących, to z pewnością jest grą wymagającą, gdzie wygrana nie przychodzi łatwo. I w mojej ocenie to bardzo dobrze o niej świadczy. Pewnie gdyby nie umykający czas i towarzyszący nam ciągle pośpiech Pandemic byłby pozycją słabą i nudną. To rozgrywka w czasie rzeczywistym czyni z niej dzieło ciekawe, stawiające przed graczami wyzwanie: pokonać system i wygrać. Żeby potem wejść na wyższy level i znowu powalczyć o zwycięstwo.

Szybka Reakcja to solidna gra. I choć niczego innowacyjnego w niej nie znalazłem, to przyznam, że połączenie prostych rozwiązań tworzy finalnie produkt porządny, kipiący nierzadko od wielu emocji, dostarczający klawej rozrywki. Myślę, że dla miłośników zabawy pod presją zegara, taką pozytywną, ale jednak presją, może to być tytuł warty uwagi.

Na koniec dodam jeszcze, że niezbyt podoba mi się przestawianie kostek i kości, dokładanie i zdejmowanie kart, czy pilnowanie klepsydry. Ogólne zarządzanie grą w trakcie partii jest bardzo trudne i niewygodne. Coś położyć w jednym miejscu, coś przełożyć w innym, zerknąć tam, turlnąć, przesunąć… skoordynować swoje poczynania w turze i utrzymać względny porządek jest ciężko. Z czasem przywykłem i zacząłem dawać sobie radę nieco lepiej niż na początku, ale i tak daleko temu do tego ideału.

Najbardziej lubię (mocna strona):
Upływający czas, fajna ‚nerwówka’, wyzwanie. Proste reguły.

Najmniej lubię (słaba strona):
Trudność w utrzymaniu porządku i zarządzaniu komponentami.

Recenzja dokonana dzięki uprzejmości wydawnictwa Rebel. Dzięki!