Woda kapu kap… o grze Barrage

Info:

Autorzy: Tommaso Battista, Simone Luciani
Polski wydawca: Portal Games
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: ~60-120 minut?

W skrócie i ogółem – o zasadach:

Barrage to bardzo złożona planszówka, więc będę się również bardzo streszczał w kwestii przybliżenia reguł gry.

Walczymy o punkty zwycięstwa – kto zgromadzi więcej od pozostałych wygrywa partię. Sposobów na ich zdobycie jest kilka, ale jak podpowiada instrukcja, to z toru Energii wyciąga się najwięcej – na jego planszy układamy kafle Premii wskazujące za co można zdobyć dodatkowe PZty na koniec rundy.

Ponadto punkty da się uzyskać np. za rozwinięcie swojej Spółki – odsłaniając w ten sposób Przychód generowany co rundę lub wypełniając Kontrakty (są to cele realizowane podczas produkowania Energii).

W Barrage funkcjonuje coś takiego jak spływ wody oraz blokujące go Tamy. Na planszy są miejsca na Źródła, z których swoją wyprawę w dół Mapy rozpoczynają Krople. Po drodze mogą wpaść na wspomniane Tamy i się na nich zatrzymać. W związku z tym, że nierozbudowana Tama może przetrzymać jedynie pojedynczą Kroplę z początku łatwo o utratę wody – niezablokowana spłynie poza planszę. Da się jednak powiększać Tamy i wstrzymywać więcej. Wszystko po to, by móc wykorzystać Krople do produkcji Energii. Połączenie swojej (lub neutralnej) Tamy Kanałem (niekoniecznie swoim) do swojej Elektrowni pozwala na odpalenie akcji produkcji. Co ważne użyte Krople kontynuują spływ korytem wychodzącym za Elektrownią, więc mogą zostać przechwycone na kolejnej Tamie. Ważne: jeżeli używamy cudzego Kanału musimy zapłacić właścicielowi, który dodatkowo dostaje jeden punkt zwycięstwa.

Po każdej produkcji Energii przesuwamy znacznik na Torze Energii i możemy zrealizować pojedynczy Kontrakt. Zgarniamy dzięki temu fajne bonusy. Dodatkowo, ten kto wyprodukuje najwięcej Energii w danej rundzie dostaje sześć punktów zwycięstwa (drugi w kolejności gracz tylko dwa). Tor Energii wskazuje również ile Kredytów (czyli kasy) dostaniemy pod koniec rundy.

Barrage to gra polegająca w dużej mierze na zarządzaniu zasobami oraz wysyłaniu pionków Inżynierów do pracy na pola akcji. Na planszy Zarządu mamy akcje dostępne dla wszystkich, na planszy Biura Patentowego (to w wariancie zaawansowanym) też, a na planszach Spółek gracze mają akcje prywatne. System ich uruchamiania jest prosty – wysyłamy tylu Inżynierów ile jest pól obok wybranej akcji (pola są często po obu stronach – czyli daną akcję można odpalić dwa razy wysyłając pionki najpierw z jednej strony, potem z drugiej).

Akcje z planszy Zarządu pozwalają między innym na: uruchomienie produkcji (z modyfikatorem lub bez), na dodanie Kropel wody do źródła/źródeł, na wykonanie spływu Kropli, na pobranie Kontraktu, na pobranie jakiegoś zasobu.

Akcje z planszy gracza, czyli Spółki pozwalają na budowanie. Tu sprawa jest nieco bardziej złożona, bo budowa polega na wystawieniu konstrukcji na planszę, umieszczeniu odpowiedniego elementu Technologii wraz z wymaganymi Maszynami w Kole Budowy i przekręceniu o ‚jeden’. Tym sposobem nie tylko wystawiamy coś na Mapę ale również odkrywamy kolejne pola w naszej Spółce – cześć z nich zawiera bonusy do Produkcji lub odblokowuje zdolność specjalną. Ponadto tracimy, na szczęście do czasu wykonania pełnego obrotu, Maszyny oraz jeden z kafli Technologii.

A skoro już o Technologiach mowa to Biuro Patentowe pozwala właśnie na kupowanie kafli Zaawansowanych, które są po prostu trochę lepsze niż te podstawowe – na przykład pozwalają na zdobywanie punktów za budowę, kopiowanie działania innego kafla, ułatwiają budowanie.

To w skrócie tyle. Będziemy mogli stawiać Tamy, usprawniać je, tworzyć połączenia z Elektrowniami, zarządzać Maszynami, starać się wykorzystywać Wodę do produkcji Energii – rywalizacja o nią jest spora, bo sterowanie spływem, przejmowanie na swoje Tamy i do swoich Elektrowni generuje sporo interakcji – wypełniać Kontrakty, punktować za kafle Premii (na koniec gry jest też ekstra punktacja za kafel Celu) itp. Itd. Ważne jest też rozbudowywanie swojej Spółki i rozważne wybieranie akcji.

Aha – jest też wariant solo dla spragnionych grania w pojedynkę.

Po więcej odsyłam oczywiście do instrukcji.

Wrażenia, refleksje, szczegóły:

Wykonanie:
Zawartość pudła – łał… komponentów mamy całą masę przez co pod wieczkiem jest ciut ciasno. Oprawa graficzna nie powala, ale też nie jest brzydka – średniak. Nie brakuje tu przeróżnych symboli i niestety nie wszystkie są zrozumiałe na pierwszy rzut oka. Do instrukcji musiałem czasami wracać. Ponadto z początku miewałem trudności w połapaniu się w połączeniach widocznych na planszy Mapy – różnią się od siebie co prawda kolorami, ale i tak nie ułatwiło mi to zabawy.

Szkoda też trochę, że jakość wykonania nieco kuleje – wiele elementów jest bardzo małego rozmiaru (niewygodnie do trzymania w palcach), niejedna plansza zbyt cienka i nierówna, przez co nie leży równo na blacie. I Koła Budowy… mogą się zaciąć podczas obracania.

Ocena całościowa – jest przeciętnie, poprawnie.

Czas rozgrywki:
Długi. Czy to grając we dwie, czy trzy osoby zawsze rozgrywka zabierała nam sporo czasu – dodając jeszcze przygotowanie, złożenie, ewentualnie tłumaczenie zasad to robi się z tego niemało minut. Główkowania nie brakuje, przestoje mogą się zdarzyć, ale raczej minimalne, bo pojedyncze akcje wykonuje się sprawnie i szybko – a gramy na zmianę, po jednej. Długość partii jednak nie powinna dziwić biorąc pod uwagę ‚kategorię wagową’ tytułu.

Klimat:
Klimatu nie ma tutaj zbyt dużo, ale pewne elementy fajnie go budują. Czy to wypełnianie kontraktów po wyprodukowaniu energii, czy system spływu wody i zatrzymywania Kropel na Tamach. Przenoszenia wody do Elektrowni. Budowanie oparte na tymczasowej utracie Maszyn, czyli coś jakby oddanie zasobów na jakiś czas do pracy. Owszem, klimat da się zaobserwować, odrobinkę wczuć, ale nie gra w Barrage pierwszych skrzypiec. Jednak za to, że punktowo jest – kciuk w górę, świetnie.

Regrywalność:
Jest wiele zmiennych co partię – choćby różne układy Kafli Premii, które w znacznym stopniu mogą wpływać na nasz plan na grę. Losowość w dobieranych Kontraktach, losowe dobranie i rozstawienie Źródeł (określają kiedy i ile wody z nich wypłynie), losowość w ustawieniu początkowych neutralnych Tam…

Poza tym mamy też do dyspozycji siedmiu Dyrektorów (to między innymi dodatkowa zdolność dla posiadacza) oraz cztery plansze Spółek – każda inna. Gracz będzie miał parę Dyrektor-Spółka, a możliwość tworzenia różnych zestawów jest niewątpliwie poprawą dla regrywalności.

I to nawet nie wszystko. Ale żeby już nadto się nie rozpisywać.. pod tym względem jest po prostu znakomicie.

Próg wejścia (przystępność):
Wysoki. Nawet podział na wariant podstawowy i zaawansowany tego nie zmienia (wprowadza między innymi kafle Zaawansowanych Technologii). Wciąż jest sporo do ogarnięcia, mnóstwo do wyjaśnienia. Barrage to duża, ciężka pozycja i podejrzewam, że niejeden początkujący będzie mieć trudność z jej opanowaniem. Z drugiej jednak strony gracz doświadczony zaczyna szybko dostrzegać, że choć tytuł to wymagający to jednak reguły są schludne, nie zostawiają wiele pola do wątpliwości, toteż choć na stole dzieje się dużo, gra działa płynnie i po krótkim czasie łapie się płynność w swoich poczynaniach.

Negatywna interakcja:
Bywa wrednie. Zarówno zajmowanie miejsc Inżynierami (oraz wykonywanie nimi niektórych akcji – np. zabieranie fajnych kontraktów) jak i zabudowywanie pól na Mapie to mocna forma wpływania na działania przeciwników. Poza tym zabieranie wody do produkcji wraz z przesuwaniem jej między korytami (przypominam, że Krople można pobrać tylko ze swojej lub neutralnej Tamy) też może ‚zagęścić atmosferę’ podczas partii. Miejsca na stawianie Struktur są często usytuowane tak, że z łatwością można komuś pokrzyżować plany.

Losowość:
Świetnie wykorzystana – dodaje grze świeżości i nie wydaje mi się, by miała jakiś większy wpływ na to kto daną partię wygra. Inna sprawa, że przy tak złożonym tytule niełatwo to ocenić. W każdym razie nie przeszkadzała w zabawie, oceniam: na plus.

Podsumowanie:

Barrage to jedna z lepszych gier w jakie zagrałem w 2020 roku. Lubię taki gatunek planszówek, lubię mocniej pogłówkować i niekoniecznie potrzebuję wybornego klimatu, by świetnie się bawić. Gra może być długa, nie musi być piękna. Ważne, by mechanicznie uwodziła i kusiła ciekawą rozgrywką o odpowiedniej regrywalności. I bardzo mnie cieszy, że wszystkie te elementy w Barrage znalazłem. Dlatego wybaczam drobiazgi, bo to co najważniejsze w tytule tego kalibru jest na pokładzie obecne.

Bardzo przyjemnie łamałem głowę nad zarządzaniem wodą i Spółką. Z uśmiechem na ustach liczyłem ile uda się wyprodukować Energii i czy wystarczy na wypełnienie przydatnego Kontraktu. Lubiłem planować Budowę, chętnie rozmyślałem nad mocnymi stronami prowadzonej Spółki i jak wykorzystać je w danej partii. Trochę obawiałem się utraty Kropli czy zajęcia przez kogoś istotnej dla mnie w danej chwili akcji – nie zawsze mi się to podobało, ale przyznaję, mechanizm to niezły.

Ale warto mieć na uwadze, że Barrage to gra wymagająca pewnie nie każdemu się spodoba. Wspominana negatywna interakcja, jakiej można tu doświadczyć może zniechęcić. Niemało symboli, czas potrzebny na rozegranie partyjki, raczej mniejsze szanse na wygraną w rozgrywkach z kimś bardziej w tej grze doświadczonym mogą spowodować, że spora część osób nie przekona się do tego, koniec końców, wyśmienitego dzieła.

Jednak dla gracza lubującego się w planszówach wagi ciężkiej, takich co to zmuszają do rozgrzania szarych komórek – lał. Jak ktoś ma chęć wgryźć się w ciekawy tytuł, poświęcić mu czas i czerpać radochę garściami z klawej mechaniki no to proszę bardzo – wykonano tu kawał solidnej roboty. Stworzono grę, która nagradza świetnie spędzonym czasem, smakuje pysznie, dostarcza wspaniałej rozrywki.

To tytuł na główne, soczyste danie wieczoru. Aż ślinka cieknie.

Najbardziej lubię (mocna strona):
System spływu wody. Rozwijanie Spółki. Regrywalność.

Najmniej lubię (słaba strona):
Hm… Zajmowanie akcji przez przeciwnika czasami bywało bardzo uciążliwe. Niektóre komponenty jak dla mnie zbyt małe + Koło Budowy niewygodne w obsłudze. Z początku trochę nieczytelna plansza Mapy.

Recenzja dokonana dzięki uprzejmości wydawnictwa Portal. Dzięki!